Wielki
Brat patrzy!
George Orwell
Świat się zmienia na naszych
oczach. Trudno powiedzieć, czy na lepsze, czy na gorsze. Internet ma zaledwie
25 lat, a już dziś nie można sobie wyobrazić bez niego życia. Co ciekawe już niedługo
uczestniczyć w nim będą wszystkie rzeczy i to w dodatku aktywnie. Będą mogły
się ze sobą łączyć i informować o swoim stanie oraz przekazywać informacje o tym,
co się dzieje w ich otoczeniu. Powstaje również Internet rzeczy IoT - Internet of Things.
Nie jest wykluczone, że zmieni to
nasz stosunek do rzeczy, które nabędą pewnej autonomii i …życia. Pralki,
grzejniki, lodówki i inne sprzęty w jakie wyposażone są nasze mieszkania staną
się elementami globalnej Inteligentnej Sieci.
Twoja lodówka wcale nie będzie
potrzebowała z tobą rozmawiać, aby pozamawiać w sklepie wszystko, co dla ciebie
potrzeba. To znaczy, to co ona uważa, że ty potrzebujesz. Teoretycznie już
niedługo jest możliwa taka wymiana zdań:
Otwierasz lodówkę. Patrzysz, patrzy
i nie widzisz.
- Nie ma piwa.
- Nie ma - spokojnie odpowiada
lodówka
- Co to ma znaczyć? – pytasz
zirytowany
- Drogi użytkowniku Stefan.
Skontaktowałam się z wagą domową i pobrałam twoje analizy lekarskie. Cukier za
wysoki i ważysz o siedem kilo za dużo. Piwo w tym miesiącu wykluczone. Miłego
dnia.
- Jak to wykluczone? Ja chcę piwo
do cholery! – krzyczysz.
- Niestety. Bardzo mi przykro.
Wedle ustaleń WHO i ustawy nr 234/2015 alkohol można pić tylko przy względnie
dobrym stanie zdrowia. Jest też niewskazany w silnym stresie i zaburzeniach
afektywnych. Drogi użytkowniku Stefan napij się ciepłej wody i głęboko
oddychaj: raz…dwa…
- Stary gracie wyrzucę ciebie za
okno! Dawaj piwo!- i kopiesz ile siły w drzwi.
- Twoja groźba została nagrana i
przesłana do rejonowej komendy policji! Za siedem minut zjawi się patrol.
Proszę przygotować dokumenty. Miłego dnia!
To być może wcale nie taka odległa
przyszłość. Z drugiej strony, jak taka lodówka nakupuje za dużo towarów w
sklepie, to kto będzie odpowiadał za długi? Czy będzie można powiedzieć, że
masz lodówkę zakupoholiczkę?
Firma PricewaterhouseCoopers szacuje,
że w roku 2020 do Internetu w Polsce może być podłączonych 70 mln urządzeń.
(Onet.pl)
Samochód sam będzie uzupełniał
benzynę, a jak tak dalej pójdzie sam wymieni sobie dyferencjał i zmieni felgi
na modniejsze. Może nawet zrobi sobie extra tubing. Ciekawe czy powstaną takie
modele, które będą mogły dogadać się z fotoradarami i uniknąć mandatu?
Nawet pochorować nie będzie można w
domu spokojnie, bo zaraz będziemy podłączeni do urządzeń, które na łożu boleści
będą monitorować wszystkie nasze parametry życiowe. Być może nawet to, czy
leżysz w łóżku. Ciekawe tylko, jak sobie ta sztuczna inteligencja poradzi z
kupowaniem bez recepty albo refundacją recept.
Już teraz wokół nas istnieją „żywe
rzeczy”, często bardziej żywe niż członkowie naszych rodzin. Kupując jakąś
rzecz, kupuje się symbol, a nie towar. Przypisuje nas do specyficznej grupy i
powoduje, że zaczynamy zachowywać się w określony sposób. Realna wartość
przedmiotu jest bardziej wyznaczana przez wpływ otoczenia, niż przez jej
rzeczywistą jakość i właściwości. Żywe rzeczy mówią nam, co mamy robić. A, co
będzie kiedy te i tak żywe rzeczy zaczną reagować na nasze zachowanie?
Kiedy nawet twój licznik prądu nabierze
rozumu?
Energa
wraz z Instytutem Energetyki w Gdańsku rozpoczynają pierwszy w Polsce projekt
zastosowania tzw. inteligentnych sieci energetycznych. Próbne systemy, m.in.
zdalnego odczytu liczników, ruszyły na Helu - poinformowała we wtorek Energa.(wp.pl)
Stwarza to wiele nowych możliwości
dotyczących oszczędzania energii i przyłączania do sieci małych wytwórców
energii, a także optymalizowania jej zużycia. Mało tego. Wedle założeń Microsoftu
taka inteligentna sieć będzie miała zdolności do autodiagnozy i będzie mogła
sama siebie leczyć. Jak coś nawali sama może zadysponować wysłanie pracowników
w miejsce awarii.
Urządzenia włączone do Inteligentnej Sieci osiągną nowe możliwości “Lodówki
i zamrażarki, klimatyzatory pokojowe, kontrolery wymiany powietrza
i pompy basenowe, które jeśli będą podłączone do inteligentnej sieci, będą
mogły potencjalnie komunikować się z innymi urządzeniami w domu
i włączyć wymianę informacji pomiędzy kontrolką dostępu
z urządzeniami sieciowymi, takimi jak komputery osobiste, telewizory,
i smartfony. W przyszłości takie połączenia mogłyby umożliwić
preferencyjne działania systemów elektroenergetycznych, gdy koszty są niższe
lub jeśli odnawialne źródła energii będą bardziej dostępne.”(prisonplanet.pl)
Konsekwencją wprowadzenia tego systemu będzie możliwość szpiegowania
ludzi za pomocą urządzeń elektrycznych będących w ich domu. Podsłuchiwać nas
będzie mógł nasz własny czajnik, czy kontakt, nie mówiąc o lodówce. Nie
uciekniemy przed zintegrowaną inteligentną siecią. Przedstawiciele wszelkich
możliwych jawnych i tajnych służb i policji już z zadowoleniem zacierają ręce.
IoT - Internet rzeczy jest tworem
wielkich korporacji takich jak Cisco, Microsoft, IBM, Intel. Oprócz tego, co
już powiedzieliśmy warto dodać, że według założeń projektantów każdy produkt
będzie miał RFID (Radio Frequency Identification). Oznaczenie dzięki, któremu będzie
można monitorować całą jego historię życiową. Od narodzin – jeśli można tak
powiedzieć - do śmierci na śmietnisku. Będzie można zbierać wszelkie dane na
przykład gdzie przebywał i jak był użytkowany.
Chipy będą miały charakter pasywny,
czyli takie, które będą reagowały, kiedy się znajdą w polu czytników i aktywny
– takie, które same będą nadawały sygnał radiowy. Wynika z tego jasno, że
będzie można prawdopodobnie skutecznie zabezpieczyć rzeczy przed kradzieżą.
Dzięki nim będzie można zlokalizować
wszystkie rzeczy poprzez przeglądarki, takie jak Google, a także wpisać w działanie
urządzeń określone parametry funkcjonowania (na przykład działanie klimatyzacji
reagującej na obecność człowieka).
Internet rzeczy pozwalający lokalizować
rzeczy jest krokiem do Internetu ludzi, w którym przy pomocy biometrii będzie
można znajdować każdego z nas. To nie koniec. Planuje się powstanie osobistych czarnych
skrzynek, które w założeniu byłyby pomocne w ochronie zdrowia, pracy, czy
treningu sportowym.
Wiele wskazuje na to, że zmieni się
samo pojęcie prywatności. System będzie mógł zbierać i integrować wszelkie
sygnały i informacje płynące z otoczenie człowieka, jak i z niego samego i analizować
je w czasie rzeczywistym. Takiej władzy nie mieli nigdy nawet tacy władcy jak
Stalin, czy Hitler. Prorocze wizje Georga Orwella stają się faktem.