Kiedyś
walczyliśmy z państwem, którego się baliśmy, a dziś boimy się państwa, które
wywalczyliśmy – mówią rozgoryczeni ludzie, odbierający wypowiedzenia pracy z
bydgoskiego Zachemu. (Katarzyna Cegielska, Zostali z niczym, Nasz dziennik)
Czy warto podjąć walkę o to, aby w
Polsce było odrobinę lepiej? To jest pytanie , na które każdy z nas musi sobie
odpowiedzieć sam, ponieważ poniesie konsekwencje działań, jakie podejmie.
Nie musi to od razu oznaczać skakania
przez mur (cokolwiek to znaczy) i inne wielkiej miary działania rewolucyjne,
ale nawet ograniczoną w zakresie i formie działalności związkową, obywatelska,
czy polityczną. Każda z nich może okazać się nieoczekiwanie kosztowna.
Alternatywy mamy w zasadzie dwie:
ignorować życie społeczne i płynąc z prądem wedle zasady pokorne…i tak dalej.
Trochę pomiędzy: życiem leminga, nirwaną i kontrolowaną ignorancje i
indyferentyzmem na wszystko, co nie dotyczy mnie bezpośrednio. Robić, co każą
(czy udawać, że się robi) i zbierać profity, jakie są do zebrania.
Druga alternatywa to kontestacja o różnym
natężeniu: od aktywnego uczestnictwa w protestach związkowych, Marszach Niepodległości,
rozmaitych akcjach i protestach obywatelskich nieprzyjemnych dla władzy. Można
z tego tytułu dostać w zęby od nieznanych sprawców w kominiarkach (oczywiście
przypadkowo), narazić się na ostracyzm społeczny, stracić pracę.
Jak ktoś się burzy i protestuje, to
z taką nadzieją, że będzie mu lepiej, a nie gorzej. To czy osiągniemy
zamierzone cele, zależy od trzech czynników:
- Siły sytemu, który jak każdy nie kocha kontestatorów podważających jego funkcjonowanie i stara się ich wszelkimi możliwymi metodami (politycznymi, medialnymi, prawnymi, policyjnymi, administracyjnymi) pacyfikować ich mniej czy bardziej otwarcie. System jest silny, jeżeli może realizować sprawnie swoje cele (jakie by nie były). System jeśli chce, to może człowiekowi sporo nadokuczać. Przykłady: szef kibiców Legii Staruch, a i sporo na ten temat ma do powiedzenia Krzysztof Wyszkowski. Wspomnijmy jeszcze o kupcach niedawno na Dworcu Centralnym bezkarnie pacyfikowanych przez agresywnych ochroniarzy, czy tajemniczych działaniach ABW wobec uczestników Marszu Niepodległości. Nasze państwo jest słabe i uległe wobec silnych, a chętnie demonstruje swoją siłę wobec słabych. Przy tej okazji warto przypomnieć, że jesteśmy najbardziej inwigilowanym społeczeństwem w Europie.
- Drugim czynnikiem są nasze możliwości obronne, czyli zasoby ekonomiczne, fizyczne i intelektualne, psychologiczne, jakie posiadamy. Psychologiczne: odwaga, odporność ma stres, silna motywacja, umiejętność pracy w zespole, umiejętności przywódcze. Istotny bardzo jest system wartości. Z Panem Bogiem pod rękę można zajść dużo dalej niż samemu. Istotna jest fizyczna kondycja. Kompetencje i pozycja zawodowa, zasoby środków finansowych, jakie są w naszej dyspozycji, które możesz uruchomić, gdy sprawy przybiorą zły obrót. Nie popadając w przesadę można powiedzieć, że jak masz na kogoś liczyć, to najlepiej licz na siebie. Możemy ten wymiar aktywnie kształtować chociażby poprzez samokształcenie, treningi, czy racjonalną politykę ekonomiczną.
- Trzeci czynnik to sytuacja społeczna, w jakiej jesteśmy, czyli: rodzina, status zawodowy, organizacje w jakich uczestniczymy, więzi i relacje społeczne, które tworzymy i w jakich uczestniczymy (Kościół). Wreszcie kontekst narodowy, państwowy.
Ø
Czy nasz zawód pozwala nam stosunkowo łatwo
znaleźć prace w innym miejscu niż dotychczas?
Ø
Jaka jest kondycja rodziny?
Ø
Czy mamy przyjaciół, na których możemy liczyć w
razie kłopotów? Ten czynnik w Polsce jest szczególnie istotny, ponieważ jak wskazują
badania pracę w coraz większym stopniu dostaje się po znajomości. Podobnie rzecz
ma się ze świadczeniami służby zdrowia. Bez rodziny i przyjaciół można sobie
nie poradzić.
Ø
Bardzo ważne jest, czy działamy sami, czy w obrębie
jakiejś organizacji: związkowej, politycznej lub obywatelskiej. Samemu nie jest
łatwo. Organizacja daje wsparcie (prawne, materialne , logistyczne, moralne i
inne). Zwiększa szanse na osiągnięcie naszego celu, o tyle o ile są one zbieżne
z celami grupy jakiej jesteśmy członkami. Jakie to mogą być cele: ekonomiczne,
polityczne (zwiększenie zakresu wolności na przykład), konkretnym problemom społecznym
takim jak: protest przeciw przywilejom władzy dajmy na to. Mówiąc obrazowo z
organizacją możemy się wznosić, ale też i opadać, jednak siła zespołu pomnoży nasze
możliwości i znaczenie. Dlatego warto działać w zespole, ponieważ ludzi łączą
się w nie po to, aby dokonywać rzeczy, jakich nie mogliby zrobić samemu. Nie
znaczy to, że pojedynczy, zdeterminowany człowiek nie może wiele dokonać. Może
jak najbardziej. Przykładami są takie postacie jak profesor Jerzy Robert Nowak
aktywnie zwalczający antypolonizm, czy wojujący satyryk Jan Pietrzak.
Ø
Kontekst ogólno społeczny. System może być
silny, ale sprawiedliwy i szanujący wolność i godności człowieka. Może też być
zbiurokratyzowany, nieudolny i niesprawiedliwy. Czy wymiar sprawiedliwości
wymierza sprawiedliwości czy jest dyspozycyjny i opresyjny? Jaki jest stopień
nepotyzmu, korupcji administracji centralnej i samorządowej? Jak realnie
funkcjonuje prawo pracy? Czy media służą okłamywaniu społeczeństwa, czy
komunikacji społecznej? Można o tym pisać dłużej. Trzeba o tym pamiętać
ponieważ każde nasze działanie istnieje w kontekście ogólno społecznym i nie
możemy go rozpatrywać w oderwaniu od niego. Jeden przykład: jeżeli chcemy
dochodzić swoich spraw w sądzie musimy być gotowi na długie i przewlekłe
postępowanie.
Te trzy czynniki zmieniają się w
czasie. System może stawać się coraz bardziej totalny i opresyjny lub może być
reformowany w kierunku zwiększania sprawiedliwości, wolności i poszanowania
godności człowieka. Jego siła może rosnąć bądź może ulęgać destrukcji. Aktualnie
mamy do czynienia z tendencją zwiększania presji ekonomicznej na obywatela,
czyli pomnażania ilości danin ekonomicznych, jakie żąda od nas bankrutujący
system. Demokracja zdecydowanie przekształca się w zakamuflowany totalitaryzm.
Nasza siła i możliwości działania mogą rosnąc albo
maleć. Ma to związek chociażby ze stanem zdrowia, zasobnością kieszeni, czy
przynależnością do określonych organizacji społecznych.
Dla każdego z nas układ tych
czynników może być inny ze względu na miejsce, jakie zajmuje w hierarchii
społecznej i sytuacje osobistą.
Generalnie można przyjąć dwie
strategie działania:
Ø
Aktywnej postawy, czyli realnej walki o swoje cele
i prawa: dążenia do uczynienia sytemu (powiedzmy umownie) bardziej
sprawiedliwym i sprawnym. Jest to strategia bardziej ryzykowna, ale też i
bardziej obiecująca i odważna.
Ø
Współpracy z systemem, dostosowania, czy nawet
unikania wszelkich kłopotów, czyli płynięcia z prądem i korzystania z wszelkich
możliwości „dojenia sytemu”
Chcemy, czy nie wybieramy co
dziennie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz