Autorytet i ekspert
Aby ukarać mnie za moją pogardę dla
autorytetów, los sprawił, że sam stałem się autorytetem.
Albert Einstein
Jak zbudować
autorytet? Czy autorytet jest w ogóle komuś do czegoś potrzebny? Może lepiej
liderować, wychowywać bez autorytetu? W końcu, jak popatrzeć w naszą tak zwaną przestrzeń
publiczną pomieszanie i poplątanie w tej materii jest ogromne. Na cokołach aż
tłoczno od nadmiaru propozycji, choć jest jeden wyraźny lider:
Liderem rankingu zaufania do polityków
pozostaje prezydent Bronisław Komorowski - ufa mu 67 proc. ankietowanych.
Największą nieufność wzbudza Janusz Palikot, zaufania do lidera Ruchu Palikota
nie ma 51 proc. badanych - wynika z październikowego sondażu CBOS.(dziennik.pl)
Co o tym
decyduje? Możliwości jest wiele: bardzo istotna jest rozpoznawalność persony
oraz wiele cech, jakie danej postaci publicznej przypisujemy (zjawisko
atrybucji) trafnie lub nie, np.: skłonny do zgody, stanowczy, prawdomówny. Mogą
to być cechy obiektywnie negatywne, jak na przykład cwaniactwo, ale pozwalające
dobrze funkcjonować w rzeczywistości III RP.
W zwyczajnym życiu
nie jest tak prosto. Tu trzeba się nie na żarty narobić żeby wytworzyć nawet
niewielką ilości autorytetu:
Ø
Trzeba zasługiwać na zaufanie, które jest jednocześnie
rzeczą bardzo wymierną i konkretną, ale też i nader ulotną – można nań pracować
całe życie a stracić w jednej chwili. Taka to już jego natura.
Ø
Trzeba być przewidywalnym to znaczy, każdy musi
wiedzieć jakimi wartościami się kierujesz i jak się zachowujesz w trudnych sytuacjach.
Nie ma nic gorszego jak nieprzewidywalny przywódca, lider czy ojciec -
dezorientacja i brak poczucia stabilizacji
Ø
Być uczciwym i traktować innych sprawiedliwie.
Jest to na pozór bardzo prosta rada, która sprawia często sporo problemów
Ø
Trzeba się umieć przyznać do błędu ( o tym
jeszcze dwa słowa potem)
Ø
Trzeba umieć Cieszyć z sukcesów swoich
wychowanków/współpracowników a już najlepiej jest wtedy kiedy uczeń staje się
lepszy od mistrza. Nic lepszego nie może spotkać coacha, czy nauczyciela.
Ø
Tak kierować, aby pracownicy mówili: zrobiliśmy
to sami. Mówi się, że jest to najwyższy szczyt kierowania, ponieważ jest ono
tak nienarzucające się, dyskretne i jednocześnie tak skuteczne.
Ø
Umieć, kiedy trzeba wziąć ciężar decyzji na
siebie, ale nie być despotą. Czasem trzeba podjąć decyzję i wsiąść za nią
odpowiedzialność.
Ø
Być pomocnym i dostępnym. Do wielu szefów droga
jest trudna i najeżona dziesiątkami przeszkód w postaci sekretarek i
zamkniętych drzwi. Nieodbieranych telefonów, wiecznego braku czasu.
Jak widać nie jest to sprawa, która
można by przeprowadzić w jedno popołudnie przy kawie.
A, co zrobić kiedy autorytet
popełni błąd?
Możliwość w gruncie rzeczy jest
jedna. Przyznać się. To bardzo dobrze robi na przerost ego. Warto zwrócić
uwagę, jak mało osób tzw. publicznych: polityków, czy dziennikarzy niechętnie,
albo wcale przyznaje się do popełnienia błędu. To oczywisty fakt, że każdy z
nas błędy popełnia (czy nam się to podoba czy nie). Człowiek, który umie uznać
swoją omylność i dać dowód pokory wiele zyskuje w oczach innych.. Na przyznaniu
się do błędu cierpi tylko fałszywa miłość własna.
Na co ludziom potrzebne są
autorytety? Autorytety są modelem, najbardziej praktycznym wyrażeniem wartości
lub pseudo wartości. O ile w aspekcie historycznym nie możemy narzekać na
wojskowych, mężów stanu, czy przemysłowców takich jak Wedel czy Cegielski to
czasy obecne raczej charakteryzują się poważnym niedoborem autentycznych
autorytetów. Ani faceci, co sami tylko z rodziną obalali komunizm, ani tchórzliwi
i zmienni politycy, ani biznesmeni, co to pierwszy milion muszą ukraść nie
stanowią dobrych obrazów.
Przeważa opinia, że autorytetu nie
stworzy się sztucznie..
Powstaje jeszcze kilka pytań czym i
kim jest autorytet:
Ø
W ogóle jako człowiek (na przykład ojciec)
prezentujący cechy, o jakich mówiliśmy poprzednio
Ø
W jednej wąskiej dziedzinie np.; informatyce,
czy zarządzaniu bez związku z cechami charakteru, ale czy z tego wynika, że
ekspert to samo, co autorytet ograniczony do jakiegoś ścisłe zakreślonego
obszaru?
O ekspertach napisaliśmy kilka słów
w książce Co wpływa na dziennikarzy... i
na co mają wpływ dziennikarz
Żeby ocenić eksperta trzeba:
Po pierwsze: sprawdźmy, czy ekspert
jest wyraźnie określony: nie należy wierzyć od razu w zapewnienia: badania
dowodzą, eksperci MFW twierdzą.
Po
drugie: czy dana osoba jest rzeczywiście ekspertem w danej sprawie,(…)Często
jest tak, że osoby publiczne mają ogromne zapotrzebowanie na zabieranie głosu w
kwestiach, na których się nie znają i chyba dotyczy to wszystkich profesji
jednakowo: psychologów, dziennikarzy, polityków…
Po trzecie: czy pomiędzy ekspertami
wypowiadającymi się w tej kwestii istnieje zgoda czy też zdania są podzielone.
Jak np.: w przypadku światowego ocieplenia.
Po czwarte: czy przedstawiona opinia
„mieści się w kompetencjach” eksperta np.: co wie o reformowaniu wojska
psychiatra.
Po piąte: jakie dowody obiektywne,
materialne może przedłożyć ekspert, abyśmy w jego zdanie uwierzyli. Zielona
wyspa, czy bagno.
Po szóste: czy ekspert jest
bezstronny i jakie ma interesy.
Jak widać ocena eksperta to temat
dla niewątpliwie świetnego eksperta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz